Obywatele pancernych landów! Z wypiekami na twarzach ogłaszamy wszem i wobec: nadchodzą stałe działy! Choć nie brzmi to może nazbyt dramatycznie (wzorem “Faktu” powinniśmy odrobinę pobawić się tytułem i zmienić go na “Czy projektowanie gier może cię ZABIĆ?! Nie, ale od dzisiaj mamy stałe działy“), jest to jednakże spory krok w kierunku uatrakcyjnienia naszego bloga, uczynienia go czymś więcej niż tylko kolejną korporacyjną tablicą ogłoszeń. Nasze założenia i ambicje względem tego oto drobnego publikatora są jasne i proste: chcemy, by był ciekawy. Chcemy, by na jego łamach ukazywały się artykuły, które nie tylko wydadzą się wam interesujące, ale i będą przydatne, pomocne w pracy i prywatnych projektach.
Obecnie planujemy wprowadzenie czterech stałych działów, które już wkrótce poszerzyć mogą się również o dział piąty. Pierwszym z nich będzie “Pod lupą” (w wersji angielskiej “Game Spotlight”), w którym prezentować, komentować i recenzować będziemy gry najróżniejszych typów, kształtów i rozmiarów, od małych gier niezależnych i casualówek (bądź – jak chciałby choćby taki Smuggler – “niedzielniaków”) po wielkie tytuły, które na budżety rywalizować mogą już z hollywoodzkimi filmami.
Drugą sekcją (którą uruchomimy rozmową z Marcinem Przybyłowiczem, jednym z naszych kompozytorów) będą”Wywiady” – dział, w ramach którego poczytacie sobie co do powiedzenia mają mniej lub bardziej znani twórcy gier i multimediów z całego świata, prawdziwi pasjonaci tej branży.
W naszych “Inspiracjach” znajdziecie z kolei ciekawe pomysły i dziwności, które wtłoczyć możecie w ramy tworzonych przez siebie projektów, podczas gdy “Wirtualne światy” zabiorą was na przechadzkę krajoznawczą po growych uniwersach, których rozmach nader często umyka nawet najpilniejszym obserwatorom, przesłonięty chmurą strzelanin, szybkiej akcji i nacierających wrażych oddziałów.
Jak widzicie, już wkrótce łamy niniejszego bloga zapełnią się artykułami, na które warto po prostu zwrócić uwagę. Pamiętajcie o nas i – jeśli jeszcze tego nie zrobiliście – dodajcie nasz blog do ulubionych. Warto. Świeża dawka pancernych płatków jest już w drodze.
A tymczasem… Jak zawsze. Bądźcie silni. Wcinajcie pancerpłatki.













Trzeba było pójść za ciosem i faktycznie dać ten faktowy tytuł. ;) Rispekt za pisanie z jajem nawet o suchych, firmowych sprawach. Fajny klimacik.