Po latach badań naukowych i zalatujących Wielkim Bratem sondaży, światowy biznes raczył zauważyć, że sparaliżowani stresem, przepracowani dyrektorzy i sprzedawcy są bardziej kulą u nogi niż pociągowym zaprzęgiem ku monopolistycznej wielkości. Co zresztą wydaje nam się dość zabawne, jako że już lata temu postanowiliśmy zaradzić tego typu problemom, ustanawiając w firmie zdrową przerwę wakacyjną i zmuszając naszych pracowników do zażycia nieco słońca – tym samym odbierając im możliwość zamiany w jęczących, gnijących zombiech. Nie ma “móóózgu” dla pana, panie Kowalski!
Fakt faktem, jakoś tak się złożyło, że nie jesteśmy wielkimi fanami karoshi, japońskiego fenomenu zapracowania się na śmierć. A zważywszy, że od 23-ego marca ukończyliśmy w firmie niemal setkę mniejszych i większych projektów (wliczając w to te malutkie), czas rozprostować nogi, rzucić się plackiem na plażę i dokończyć wszystkie te roleplayowe sesyjki, które odkładaliśmy nieustannie od stycznia.
Pancerpłatki ogarnął wakacyjny szał, co oznacza że wszystkie sprzedaże, wyceny i odpowiedzi e-mailowe zrealizowane zostaną dopiero wówczas, gdy trzon naszej drużyny powróci ze swych wypraw, w okolicach 5-ego lipca. Jeśli złożyłeś na coś zamówienie pomiędzy 20 czerwca a 5 lipca 2010 roku – zamówione produkty otrzymasz gdy wrócimy za biurka, hodując kosmicznych supermutantów z szeroko uśmiechniętymi, bananowo-powakacyjnymi gębami.
Do zobaczenia w lipcu! Bądźcie silni, wcinajcie pancerpłatki i zawsze pamiętajcie: tworzenie gier jak najbardziej jest sexy… ale nieco relaksu i zdrowy sen też zaszkodzić nie mogą!
- Jakub ‘Koobare’ Riedel
Pancerpłatkowy Project Manager












