Witaj na Panzerblogu. Piszemy o grach, gamedesignie i sprawach pancernych.
Date
Wywiad z Maciejem Byczyńskim
07-26-2010. Kategoria: Stałe działy, Wywiady

Maciej Byczyński jest organizatorem konferencji gamedeveloperskiej Game Day, półfinalistą Imagine Cup 2010 Game Design, finalistą konkursu Ernst & Young dotyczącego społeczeństwa informacyjnego w Polsce, Ambasadorem Przedsiębiorczości na Uniwersytecie Śląskim, Przewodniczącym Koła Naukowego oraz Ambasadorem firmy PricewaterhouseCoopers. Na codzień nie ma więc zbyt wiele czasu. Znalazł go jednak wystarczająco dużo, by aktywnie uczestniczyć w polskim światku gier komputerowych, by założyć własną kapelę death metalową i… odpowiedzieć nam na kilka pytań.
 
Maciej Byczyński - Wywiad Pancerpłatkowy
 

  • Panzer Flakes (Jakub Riedel): Witaj Maćku. Mógłbyś – na dobry początek – opowiedzieć o sobie naszym czytelnikom? Co robisz, czym się zajmujesz, czym pasjonujesz?

Maciej Byczyński: Cześć wszystkim! W zasadzie to jeszcze studiuję, ale także mam czas aby pracować. Mam wiele zainteresowań, ale jedną z najsilniejszych pasji są oczywiście gry i rynek gamedev oraz muzyka (komponowanie i słuchanie). To właśnie z produkcją gier wiążę przyszłość.

  • PF: Zajmujesz się tyloma rzeczami, że aż nie wiem gdzie zacząć… Jesteś organizatorem i koordynatorem konferencji gamedesignerskiej Game Day, bardzo fajnej polskiej inicjatywy. Mógłbyś przybliżyć ją wszystkim, którzy nas czytają?

MB: Opinie o Game Day 2010 były naprawdę dobre, co bardzo cieszy – dziękuje wszystkim za wsparcie! Podczas publikacji prospektu informacyjnego oraz informacji dla mediów i zainteresowanych, spotkałem się z opiniami, że to nie pierwsza konferencja dotycząca gier. Oczywiście wiem, że są inne również bardzo ciekawe wydarzenia na ten temat, natomiast profil GD jest trochę inny, niż inne konferencje. My chcemy bardziej współpracować z sektorem prywatnym, pokazać jak to działa w praktyce i opierać się na doświadczeniu firm i twórców gier. Jednym z zadań GD było także przełamanie złych i błędnych stereotypów postrzegania produkcji gier tylko jako zabawę czy rozrywkę. Wielu ludzi nie wie, że to ogromny biznes. Natomiast za rok zmienimy nieco kierunek. Następną edycję rozpoczynamy w wakacje. Oczywiście w realizacji bardzo mi pomógł Łukasz Strąk, który jest Student Partnerem firmy Microsoft.

  • PF: Jakie firmy zawitały na ostatnim Dniu Gier?

MB: Podczas GD2k10 pojawiło się wiele ciekawych firm. Konferencję otworzyła firma Microsoft, którą reprezentowali Rafał Czupryński – “Shadery co to i z czym to się je?” – oraz Daniel Biesiada – “Trendy w grach, czyli gry w jakie chcą grać gracze, a nie tylko my”. Następnie Artur Ganszyniec, ex CD Projekt, opowiedział o projektowaniu i implementacji gier wideo z rozległą fabułą na podstawie gry “Wiedźmin”. Kolejną firmą była firma Nicolas Games, która szeroko wzięła temat: od technologii i narzędzi, przez grafikę do biznesowych aspektów w gamedev. Ostatnim prelegentem był Wojtek Pazdur z firmy The Farm 51 który opowiedział o zarządzaniu produkcją oraz o projektowaniu gier na przykładzie swojego nowego dzieła nad którym pracują.

  • PF: Mam szczerą nadzieję, że na kolejnym Game Day’u pojawimy się także i my. Nie będziesz miał chyba nic przeciwko, jeśli weźmiemy szturmem podium? Obiecuję, że obędzie się bez ofiar.

    MB: Obejdzie się bez ofiar, bo każdy na GD ma “God mode”! A tak poważnie – zapraszam! Następna edycja najprawdopodobniej będzie trwała dwa dni i rozdzielimy ją według pewnego profilu. W pierwszym dniu chciałbym, żeby konferencja miała charakter popularno-naukowy, dostępny dla każdego, a w drugim dniu, żeby osoby, które tworzą gry amatorsko lub komercyjnie miały coś dla siebie. Liczyłbym także na to, by było dużo nowości ze strony producentów, coś w rodzaju mini-targów.

  • PF: Mini-targi brzmią jak najbardziej fajnie. To właśnie inicjatywy takie jak Game Day pozwalają przyjrzeć się z bliska polskiej branży gamedesignerskiej, zauważyć co ciekawego kryje się na horyzoncie. Jakieś wnioski i obserwacje z tegorocznych wystąpień?

    MB: Na pewno zainteresowanie tematyką oraz fakt, że nie co dzień można porozmawiać z twórcami gier. Są ludzie, którzy chętnie wysłuchują nowinek z produkcji jakiejś gry, niektórzy chcą poszerzyć wiedzę, a inni poznać ciekawych ludzi. Byłoby fajnie jakby ktoś wychodząc z Game Daya powiedział sobie “zacznę robić gry wideo”. Dlatego bardzo chciałem zawiązać współpracę firm produkujących gry i mojej uczelni. Powiązanie “biznes-nauka” i “nauka-biznes” brzmi profesjonalnie pod każdym względem, ale bardzo trudno jest czasami stworzyć wymierną korzyść, szczególnie na rynku gamedev.

  • PF: Miałeś na ostatnim Game Dayu kontakt z Nicolas Games, tak więc pozwól że zapytam, bo z różnych źródeł napływają bardzo różne informacje… Afterfall: wyjdzie czy nie wyjdzie?

MB: Tylko który? Obiektywnie sądząc, myślę, że na pewno. Nicolas Games przez 2 lata miało dużo na głowie i z tego co czytałem i słyszałem niektórzy wytykają im wiele. Natomiast niektóre problemy są konsekwencjami pewnych, koniecznych działań firmy, które miną… Chodzi głównie o przestawienie działalności firmy czy wcześniej poszukiwanie inwestora strategicznego. Na polskim rynku produkcji gier jest bardzo istotny problem, z którym w pewnym momencie spotyka się każdy deweloper. Brak odpowiednich, kompetentnych pracowników. Dlatego sądzę, że to też jeden z powodów dlaczego jeszcze czekamy na Afterfalla.

  • PF: Jeśli ktoś potrzebuje kompetentnych pracowników, nasze studio outsourcingowe jak najbardziej może go w tym wspomóc… No, ale autoreklamę zostawmy sobie na później. Na jaką polską produkcję czekasz obecnie najmocniej?

MB: Jest kilka pozycji. Bardzo mi się podoba postawa i marketing CD Projekt, który zdecydowanie mówi opinii publicznej, że Wiedźmin 2: Zabójcy Królów będzie “najlepszą komputerową grą RPG, jaką widzieliśmy”. Pod każdym względem ma być dopracowana: silnik, mechanika, grafika. Kolokwialnie brzmi, ale zmiany będą skutkować naprawdę świetnymi możliwościami. Jednak najbardziej ciekaw jestem jak zaprezentuje się Bulletstorm, która wyjdzie ze stajni People Can Fly, wydawcą zaś będzie EA. Ta gra na targach E3 – które można było obejrzeć online – wzbudziła większe zainteresowanie niż… Crysis 2! No i Nail’d firmy Techland, której gratuluję bycia w elitarnym gronie stu najlepszych deweloperów gier na świecie, do tego jako największe studio w Europie Środkowo-Wschodniej według rankingu ocenianego na podstawie przychodów z trzeciego na świecie rynku gier komputerowych – Wielkiej Brytanii. Kolejna pozycja to wspomniany Afterfall: InSanity, jestem bardzo ciekaw samej gry i jej odbioru przez rynek europejski. Przypominam, że w Polsce dystrybutorem będzie firma CD Projekt, a na terenie Europy z wyłączeniem terytoriów Polski, Rosji oraz Czech – The Games Company. Ostatnia pozycja to właśnie gra The Farm 51 o której na razie cicho.

  • PF: Miejmy nadzieję, że wszystkie okażą się prawdziwymi hitami. A propos hitów – najlepsza według ciebie gra wszechczasów?

MB: Hit to taka gra do której można wrócić po jakimś czasie i cieszyć się nią tak samo jak za pierwszym razem. Mi osobiście przypadł najbardziej Fallout 1 i 2 oraz HoMM 2 i 3. Klimat, fabuła stworzone w tych grach…

  • PF: A najlepsza – póki co – gra tego roku?

    MB: God of War 3. Gra która była konsekwentnie i precyzyjnie realizowana. Zalety z części drugiej spotęgowane kolejnymi pomysłami zrobiły z tej gry wielką pozycję. Duży sukces zawdzięcza fabule, ujęciom i przede wszystkim walce.

  • PF: Pójdźmy za ciosem, stwórzmy listę “the best of” Maćka Byczyńskiego. Najlepszy bohater pierwszoplanowy w historii gier komputerowych?

    MB: Do teraz cytuję słynne “You wanna dance?” z Duke Nukem 3D :-) Charakterystyczna i indywidualna postać, cięte teksty, sposób bycia. Pamiętam jak – będąc w podstawówce – przegrałem w to masę czasu. Dobre czasy. Shake it baby!

  • PF: Ach, stary dobry Duke… No to może mniej po księciowemu: najciekawszy bohater drugoplanowy lub arcyłotr na którego natknąłeś się kiedykolwiek w grze?

    MB: Tu pamiętam jak w Diablo 1 miałem do czynienia z Butcherem. Mając 10 lat i widząc różne filmy o “szatanie i szatanistach” to tak naprawdę walcząc z Rzeźnikiem bałem się jak cholera – tym bardziej, że kończyło mi się “life potion”!

  • PF: Chciałem zapytać o najbardziej niedocenioną grę wszechczasów, ale uważam że tytuł ten należy się wyłącznie Beyond Good & Evil, koniec i basta. Zamiast tego zapytam więc o najfajniejszą giwerę. Z czego strzelało ci się w historii gier komputerowych najlepiej?

    MB: Boozar z Falout 2.

  • PF: Gdybyś miał okazję zadać jedno jedyne pytanie osobie, którą będę “wywiadował” jako następną to zapytałbyś o…?

    MB: Jakie są wady, słabe strony polskiego rynku gamedev?

  • PF: Czas na naszą małą statystykę: co lepsze, piraci czy wojownicy ninja?

    MB: “Pirates… who pay for music anyway”. ;-)

  • PF: Dzięki za wywiad Maćku, dziękuję za twój czas. Chciałbyś na koniec rzucić w eter coś ciekawego, pożegnać się w absurdalny sposób lub pozdrowić obsadę ulubionej telenoweli?

    MB: Pozdrawiam wszystkich czytelników Panzerbloga. A teraz… Let’s rock! :-)

  • PF: Dzięki śliczne za wywiad, Maćku! Do zobaczenia na następnym Game Dayu! A do tego czasu… Bądź silny, wcinaj Pancerpłatki!

 
Więcej informacji na temat konferencji Game Day znaleźć możecie na jej oficjalnej stronie internetowej. Sprawdź także nasze poprzednie wywiady: Marcin Przybyłowicz | Oscar Jilsén

Dodaj ten artykuł do ulubionych serwisów:
  • Facebook
  • Twitter
  • Digg
  • Delicious
  • StumbleUpon
  • Reddit
  • LinkedIn
  • Share/Bookmark
Jeden komentarz do “Wywiad z Maciejem Byczyńskim”
  • [...] komputerowych. Sprawdź także nasze poprzednie wywiady: Marcin Przybyłowicz | Oscar Jilsén | Maciej Byczyński. Dodaj ten artykuł do ulubionych serwisów: Dodaj Komentarz: Nazwa* E-mail* [...]

Dodaj Komentarz:
Nazwa*
E-mail*
Strona
Twój
komentarz